Rodzinnie…

AutorZenon Frischke

Rok1965

ProdukcjaAmatorska

matorską relację z rodzinnego świętowania otwiera scena fascynacji małego chłopca domowym „kącikiem medialnym”, w skład wyposażenia którego wchodził telewizor lampowy „Koral” oraz magnetofon szpulowy nie ustalonej dotąd marki.

Chłopcem ze zdjęć jest Mirosław Frischke – syn autora filmowej impresji. Uwieczniono także dwie babcie pana Mirosława oraz parę znajomych rodziców. Widzimy tańce, radosną celebrę odświętnego dnia:

– Ta zatrzymana w kadrze radość udziela się nawet po latach. Moja Mama zmarła niedawno, 11 września 2017 roku, ale jeszcze zdążyła zobaczyć ten urywek ocalonej taśmy, zaprezentowany w tablecie. Rozpoznała „pana Miecia”, innych uczestników spotkania, uśmiechnęła się… – skomentował właściciel odziedziczonej po tacie taśmy.

***

Materiał dostarczony przez Mirosława Frischke, który tak wspomina filmową pasję swojego ojca – Zenona Frischke: – Pamiętam płaską, nakręcaną kamerę Taty. Nie byłem jeszcze w wieku, który pozwoliłby mi dokładnie poznać filmowe hobby Ojca, ale wspominam seanse organizowane przy projektorze – na pewno wtedy po raz pierwszy musiałem zobaczyć materiały, które odnalazły się po latach.

Ocalona taśma leżała w komórce, w warunkach dość spartańskich, niczym nie zabezpieczona. Na pewno nikt nie ruszał jej od roku 1973, kiedy Tata zmarł. W jakiś czas po jego śmierci Mama przekazała też kamerę dla syna znajomej, otrzymując w zamian…sokowirówkę. Takie były czasy; wymieniano przedmioty pomiędzy rodzinami, znajomymi…

Bydgoszcz na taśmie>Życie codzienne>Rodzinnie…
Partnerzy
Copyright Fundacja Bydgoska Kronika Filmowa 2020